13. edycja Polikultury
Wyzwanie projektowe
Oprawa wizualna wydarzenia kulturalnego to nie miejsce na bezpieczne schematy, zwłaszcza gdy mówimy o inicjatywie studenckiej. We współpracy z projektantką Mileną Dębiny stworzyliśmy kompleksową identyfikację 13. edycji festiwalu Polikultura na zlecenie Instytutu Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego, opierając całość na jednym konkretnym założeniu: ten projekt musi żyć. Motywem przewodnim było hasło „W tym płynie prąd”, które podyktowało nam każdą decyzję projektową, od doboru palety barw po dynamikę kompozycji.
Oto jak przełożyliśmy koncepcję na funkcjonalny system wizualny.
Kompozycja zatrzymująca uwagę
Sam plakat, niezależnie od tego, czy przeglądany na ekranie smartfona, czy mijany w fizycznym formacie na krakowskiej ulicy, został zaprojektowany w oparciu o silną oś centralną. Taki układ kompozycyjny natychmiast przyciąga wzrok do punktu ciężkości, jakim jest świetlista kula, a dopiero w drugim kroku pozwala na logiczną eksplorację detali i wczytanie się w szczegóły line-upu. Chodziło po prostu o stworzenie hierarchii, która najpierw intryguje wizualnie, a następnie bezbłędnie przekazuje informacje organizacyjne.
Młodzieńcza energia ubrana w metaforę
Główny motyw wizualny opiera się na ilustracji dłoni otaczających pulsującą, świetlistą kulę, co bezpośrednio odzwierciedla naturalną, młodzieńczą potrzebę poszukiwania energii i twórczego prądu. Zamiast sztywnych, perfekcyjnie wygładzonych form wektorowych, wybraliśmy organiczną, lekko zaszumioną stylistykę, która nadaje całości ludzki, namacalny charakter. Taka surowa faktura ilustracji od razu sugeruje odbiorcy, że mamy do czynienia z żywym wydarzeniem opartym na realnym zaangażowaniu, a nie sterylnym produktem.
Skalowalność w przestrzeni festiwalowej
Skuteczna identyfikacja wydarzenia musi być do bólu elastyczna i odporna na różne formaty, dlatego wypracowaliśmy system, który bez problemu skaluje się w fizycznej przestrzeni. Zastosowaliśmy te same zasady kompozycyjne na pionowych flagach, tak zwanych winderach, które pełnią kluczową funkcję nawigacyjną i organizacyjną, wyznaczając poszczególne strefy festiwalowe. Odpowiednie kadrowanie dłoni z głównego motywu pozwoliło na zachowanie pełnej spójności wizualnej bez wrażenia, że grafika została wciśnięta w wąski format na siłę.
Minimalizm zamiast reklamy
Projektując festiwalowe bluzy i koszulki, całkowicie zrezygnowaliśmy z najprostszego i najczęstszego rozwiązania, jakim jest mechaniczne przedrukowywanie głównego plakatu w skali jeden do jednego prosto na materiał. Zamiast tego wyciągnęliśmy z identyfikacji jeden konkretny, minimalistyczny detal nawiązujący do wskaźników natężenia dźwięku, umieszczając go precyzyjnie na odzieży. Dzięki takiemu logicznemu krojeniu systemu uczestnicy otrzymali po prostu estetyczny i nienachalny produkt, który z przyjemnością założą na co dzień, długo po tym, jak zgasły festiwalowe światła.
Rzemieślniczy charakter komunikatu
Aby celowo przełamać cyfrowy chłód, w głównej warstwie typograficznej postawiliśmy na krój Ruda Two o mocnym, kraftowym rodowodzie. Jego lekko nieregularne linie i odręczny sznyt świetnie komunikują to, co w takich inicjatywach najważniejsze: własnoręczną pracę, zaangażowanie i brak sterylności. Uzupełniający go font Brice wprowadza niezbędny porządek informacyjny, co pozwala na przejrzyste rozplanowanie harmonogramu koncertów i wystaw bez wizualnego gryzienia się z głównym, ekspresyjnym nagłówkiem.
Kontrast budujący napięcie
Kluczem do oddania fizycznego odczucia hasła „W tym płynie prąd” było wykreowanie odpowiedniego napięcia wizualnego. Osiągnęliśmy to poprzez zestawienie głębokiego, bardzo ciemnego fioletu tła (HEX #220c33) z agresywnym różem (HEX #ff84d3) oraz energetyczną żółcią (HEX #ffe783). Taki układ kolorystyczny nie tylko mocno wybija się w przestrzeni, ale generuje celowy, niemal elektryczny kontrast, zmuszając oko odbiorcy do natychmiastowej reakcji i skupienia na przekazie.